statystyka Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Blog > Komentarze do wpisu
Nalewka bananowa

Banany dostępne są w sprzedaży przez cały niemal rok, wiec nalewkę z bananów można zrobić w każdej chwili. Pamiętać jednak trzeba, że nalewka bananowa, podobnie jak każda inna, powinna swoje odstać zanim ją skosztujemy.

 nalewka-bananowa

Do przygotowania nalewki bananowej potrzebne nam są:

  • 1 banan
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki wody
  • 1/2 laski wanilii
  • 3/4 l wódki

Nalewkę bananową powinniśmy przygotowywać jeśli mamy wybranego banana dużego i dojrzałego. Owoc obieramy, kroimy i rozgniatamy widelcem. Przekładamy do słoja. Zalewamy wódką i odstawiamy na tydzień w ciepłe miejsce. 

Po tygodniu przygotowujemy syrop. W tym celu podgrzewamy wodę i rozpuszczamy w niej cukier. Pianę, która się tworzy zdejmujemy. 

Warto pokusić się o zastąpienie cukru miodem wielokwiatowym. Osiągniemy wtedy lepszy aromat. Pamiętajmy jednak, żeby rozpuszczając miód nie przekroczyć temperatury 40 stop. C. 

Do syropu dodajemy pół laski wanilii. Wanilię zawsze kroimy wzdłuż i ewentualnie usuwamy znajdujące się w niej pestki. 

Nastaw z bananem wstępnie filtrujemy i mieszamy z syropem z cukru (lub miodu). Znów wlewamy wszystko do słoja, który odstawiamy na dwa tygodnie.

Po tym czasie nalewkę dokładnie już filtrujemy. Rozlewamy do butelek i chowamy w ciemne i chłodne miejsce na kilka miesięcy. 

czwartek, 09 stycznia 2014, piotras1011
Tagi: nalewka wódka

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/01/09 12:45:12
Dobry pomysł na nijaką zimę.Można więc coś nastawić nawet w nieurodzajnych miesiącach
-
Gość: MH, 88.220.103.3*
2014/05/21 05:28:58
Po pierwsze to: ogromnym błędem jest usuwanie pestek z laski wanilii, bo w nich jest najwięcej aromatu, a po drugie, to dodawanie miodu zupełnie zmieni delikatny aromat banana - wyjdzie miodówka. Pozdrawiam
-
2014/05/21 10:05:36
Po pierwsze pestki warto usunąć, bo mają niekorzystny wpływ na smak. Są gorzkawe. A miód? Radzę spróbować - przymusu nie ma.