statystyka Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Blog > Komentarze do wpisu

Jak zapeklować wołowinę

Peklowana wołowina nie tylko zmienia swój kolor, ale i smak. To największe zalety peklowania mięsa. Podstawową wadą jest czas, jaki jest potrzebny do solidnego zapeklowania wołowiny. Powinniśmy na to przeznaczyć co najmniej 10 dni.

Do zapeklowania trzeba wybrać kawałek dobrego, młodego mięsa. Najlepiej gdy jest to udziec wołowy. Najlepiej jest wybrać kawałek wołowiny o wadze od 1,5 do 3 kg. Oprócz mięsa do peklowania trzeba przygotować:wolowina-peklowana

  • 3 litry wody
  • opakowanie soli peklującej
  • niecale pół szklanki cukru
  • łyżke gorczycy
  • kilka gożdzików
  • łyżkę ziareł pieprzu
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 1,5 cm świeżego imbiru
  • 2 ząbki czosnku
  • pół laski cynamonu

Do dużego garnka wlewamy wodę i dodając poszczególne składniki doprowadzamy do zagotowania. Opakowanie soli peklującej to 50 g, ale jeśli mamy dużą sztukę wołowiny to można użyć dwie torebki. Pozostałe składniki nie są ortodoksyjnie konieczne. Zamiast świeżego imbiru można dodać suszony lub w ogóle z niego zrezygnować. Można też wrzucić , zamiast cynamonu, kilka ziaren jałowca. 

Czytaj też: Peklowanie golonki, szynki i innych mięs

Płyn odstawiamy do wystygnięcia. W tym czasie myjemy wołowinę i pozbawiamy ją błon. Następnie kładziemy w naczyniu kamionkowym (lub szklanym) i zalewamy peklówką. Odstawiamy w chłodne miejsce na 10-14 dni. 

W czasie peklowania wołowina zmieni zwój kolor na znacznie delikatniejszy. Peklówka natomiast stanie się bardziej krwawa i śluzowata. Ten proces zmiany kolorów będziemy obserwowali na co dzień, bo przecież peklowane mięso trzeba codziennie odwracać. 

Zobacz też: Jak powinno się peklować golonkę

Po 10 - 14 dniach peklowania mięso wyjmujemy, wrzucamy do garnka z włoszczyzną i podpaloną na ogniu cebulą i gotujemy pod przykryciem na wolnym ogniu około dwóch godzin

Tak przygotowana zapeklowana wołowina znakomicie nadaje się na obiad lub cienko krojona na kanapki. 

 

poniedziałek, 18 marca 2013, piotras1011

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/03/25 12:27:28
hmmm takie rzeczy wciaż przede mną... nie jestem mięsną specjalistką