statystyka Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Blog > Komentarze do wpisu

Śledź z pomidorami i z cebulą

Jedzenie nie może się nudzić, więc co raz szukam nowych smaków. Tak też wpadłem na trop śledzia w cebuli i z pomidorami. To taki sposób na śledzia, który troszkę mniej śledziem smakuje.

Do przygotowania potrzebne jest:

  • 1/2 kg śledzi (matjasów)sledzik
  • 1/2 kg cebuli
  • puszka pomidorów (lub koncentrat pomidorowy)

przyprawy: bazylia, zioła prowansalskie, papryka, majeranek, słodka papryka, pieprz.

Matiasy moczymy w wodzie (lub mleku, by były delikatniejsze) co najmniej 6 godz. Potem kroimy je na drobne kawałki.

Obraną cebulę kroimy w plasterki i wrzucamy na patelnie. Powinna się ładnie udusić. Gdy jest już miękka dodajemy pomidory i przyprawiamy. Odstawiamy by ostygło.

Po kilku minutach, gdy cebula z pomidorami jest jeszcze ciepła (ale nie gorąca) dodajemy do niej śledzie i mieszamy. Po kolejnych kilku minutach przekładamy do słoika. W tym czasie śledzie z cebulą i pomidorami powinny ładnie wymienić się smakiem.

Jak wystygnie wstawiamy do lodówki.

Proporcje można oczywiście zmieniać, ale w tym przepisie chodzi głównie o to, by cebuli było tyle samo ile śledzi. Można również poeksperymentować ze sposobem dodania pomidorów (koncentrat, puszka, a może świeże?). I z przyprawami - np. zioła prowansalskie nie są niezbędne. Należy natomiast uważać z solą i raczej nie solić. Dostatecznie słone bywają śledzie.

 

wtorek, 07 grudnia 2010, piotras1011

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/12/07 12:24:54
Fajny pomysł na wigilijnego śledzia :)
-
2010/12/13 07:58:23
Wygląda pysznie !:)
-
Gość: , *.xdsl.centertel.pl
2011/12/21 17:08:24
jak długo to może stać w lodówce bo słyszałam że to najlepiej smakuje to dwuch trzech dniach
-
2011/12/21 17:28:15
Nie wiem jak długo może stać, u mnie po dwóch dniach takie frykasy znikają.
-
Gość: Tutamtu, *.static.kolnet.eu
2014/12/18 17:01:59
Wypróbuję! Ślinka mi już leci...